Najświętszego Serca Pana Jezusa i św. Jana Bosko

Rzymskokatolicka Parafia

  

  

 

biblioteka

 

BIBLIOTEKA POLECA

 

08 moj swiat   02 dolindo

Kiedy rozmawiamy z naszymi duszpasterzami, najczęściej stosujemy typowe w komunikacji językowej zwroty fatyczne: „Proszę Księdza!” lub „Księże...!” Ostatnio w naszej parafii słyszymy: „Ojciec...” No, cóż, obce mi to nie jest, brzmi pięknie, ale skąd się wywodzi – musiałam (swoim zwyczajem) „doczytać”, tzn. poszukać kompetentnej wypowiedzi w książkach. Oto jedna z nich: MÓJ ŚWIAT o. Jana Góry. Cytowany niżej fragment zawiera stosowne wyjaśnienie.

Tytuł ojca należy się kapłanowi z trzech powodów. Po pierwsze, na mocy sakramentu kapłaństwa, dzięki któremu jest on ojcem zgromadzenia modlitewnego, starszym i przewodniczącym modlącej się wspólnoty, szczególnie wspólnoty zebranej wokół stołu eucharystcznego. Po drugie, jako szafarz sakramentów jest ojcem dla tych, którym tych sakramentów udziela, ponieważ jest w pewnym sensie źródłem nowego dla nich życia w łasce. W tych dwóch przypadkach jest kapłan ojcem niezależnie od swojej osobistej świętości. [...] Kapłan Chrystusa jest jeszcze ojcem dla ludu mocą swego ducha, mocą swojej osobistej świętości. Kapłaństwo jest duchową służbą, kapłan jest sługą ducha, jest zatem ojcem duchownym dla tych, którym potęgą swego ducha i mocą osobistej świętości służy radą i pomocą w drodze do Boga.

Źródło: Jan Góra OP, Mój świat, Wydawnictwo
„W drodze”, Poznań 1983, s. 49.

Polecam, a w bibliotece o tej książce chcę porozmawiać we
wtorek, 19 lutego 2019 r. o godz. 8.45. 

Zapraszam, Maria Studencka

 

Ks. prof. Robert Skrzypczak: „Dla ks. Ruotolo kapłaństwo było sposobem [...] przeżywania więzi identyfikacji ucznia ze swym Boskim Mistrzem”.

O kapłanie:
Jezus tobą zawładnął i powinieneś wnieść Jego odblask w ten świat pełen ciemności... Jesteś cały Jego, a On żyje w tobie. Nie ma innego ciała, aby stać się widzialnym, jak twoje; nie ma innej pielgrzymującej duszy, poprzez którą mógłby podejmować na nowo swą drogę miłości, jak twoja; nie posiada innych ust, by przemawiać do ludzi, jak twoje; nie ma innych rąk, by błogosławić i rozgrzeszać, jak twoje. Winieneś zatem żyć w Nim i poprzez Niego. Powinieneś pokochać Go i oddać Mu całkowicie samego siebie do tego stopnia, aby niczego obcego względem siebie w tobie nie znalazł.

 

Źródło: Ks. prof. Robert Skrzypczak, Perła odnaleziona, [w:] Joanna Bątkiewicz-Brożek, Jezu, Ty się tym zajmij! O Dolindo Ruotolo. Życie i cuda, Wydawnictwo Esprit, wyd. I, Kraków 2017, s. 18.

     
03 malinski    04 Jezus z Nazaretu

Refleksje o czasie radosnego oczekiwania na pierwsze przyjście Chrystusa ks. M. Maliński kończy lirycznym zwrotem bezpośrednim do czytelnika:
Z wszystkich gwiazd wybierz tę najjaśniejszą,
Z plątaniny dróg wybierz tę najprostszą,
Z szumu głosów wybierz ten najprawdziwszy,
Z pór roku wybierz najbardziej przyjazną,
Z przyjaciół wybierz tego najwierniejszego,
Z wszystkich modlitw wybierz tę bez słów.
I nie mów, że to za późno na takie rozważania.[...]

Ks. M. Maliński, Na każdy wieczór, s. 46.

 

 Przeżywając Boże Narodzenie, warto sięgnąć po prezentowane 4-tomowe dzieło Romana Brandstaettera. Na początek tom I: Czas milczenia.
Jezus z Nazarethu to utrzymana w konwencji realistycznej zbeletryzowana biografia Chrystusa, z barwnymi opisami przestrzeni, realiów miejsc akcji, gdzie żyją bohaterowie. Przekonujący jest portret psychologiczny i Jezusa, i wielu innych postaci znanych z Biblii. Autor zadbał o to, by każdy bohater miał jakąś cechę wyróżniającą, ułatwiającą rozpoznanie go. Podporządkowane narracji dialogi tchną prawdą. Zresztą, cała powieść jest głęboko zanurzona w Piśmie Świętym, więc warto sięgać po nie, czytając kolejne stronice. Np. cytowany niżej fragment rozdziału Zwiastowanie ( t. I) zestawmy z Mt 1, 18-25.

Miriam, skupiona i napięta, z lękiem rozważała każde słowo z osobna [...] Wysłannik, niewątpliwiwie odgadując jej myśli, znowu do niej przemówił i prosząc ją, by się nie lękała, zwiastował jej, że pocznie i porodzi Syna, i da Mu na Imię Jeszua, co znaczy:Pan jest zbawieniem [...].
Roman Brandstaetter, Jezus z Nazarethu, Instytut

Wydawniczy PAX, Warszawa 1967, t. 1, s.25.

     
06 Jezus Chrystus    07 blogoslawienstwo

Z bibliotecznej półki tym razem wybrałam powieść historyczną JEZUS CHRYSTUS I JEGO APOSTOŁOWIE Jana Dobraczyńskiego. Dlaczego? Otóż, 25 stycznia Kościół upamiętnia św. Pawła Apostoła, a właśnie m.in. o nim interesująco opowiada narrator ww. utworu.

Sanhedryn zlecił Szawłowi z Tarsu specjalne zadanie: miał zwalczać chrześcijan na terenie Damaszku. Szaweł już był przed bramą miasta, kiedy „nagle olśniło go nieznane światło [...], upadł, a wtedy usłyszał nad sobą głos jednocześnie potężny, miażdżący [...] i nieskończenie łagodny: Szawle, Szawle, dlaczego mnie prześladujesz?” Tu właśnie jest uchwycony moment nawrócenia tego zagorzałego przeciwnika Jezusa. W tej chwili zrozumiał „rzecz przerażającą, że walcząc dla Boga, walczył z Bogiem”. Odtąd życie Pawła potoczyło się diametralnie. Czerpiąc z dzieła J. Dobraczyńskiego, apostolskiej posłudze Pawła z Tarsu poświęcimy „Poranek z książką” w bibliotece (piątek, 25 stycznia 2019 r.).


Źródło: Jan Dobraczyński, Jezus Chrystus i jego apostołowie, Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa 1958.

Polecam i zapraszam, Maria Studencka

 

 Ta książka ma stron niewiele, zaledwie 64, i w ogóle nie wolno jej streszczać, trzeba w nią wniknąć, trzeba się „wczytać”, trzeba przeżyć. Rozważania o cierpieniu rozpocznijmy od pochylenia głowy nad głębią paradoksu wyrażonego w tytule: NIECHCIANE BŁOGOSŁAWIEŃSTWO.

Polecam te refleksje każdemu, kto cierpi, kto z empatią odnosi się do cierpiących, kto chce pomóc sobie i innym (nie tylko raz w roku okolicznościowo w Światowy Dzień Chorego). Podsuwam tę książkę także tym, którzy porażeni własną bezradnością, sądzą, że dla cierpiących nic zrobić nie mogą. Mogą.

Popatrzmy na „rupiecie” naszego życia i pomyślmy, jakim skarbem mogą się stać w rękach Pana... wszystkie te rozczarowania, złamane serca, zawody, upadki, choroby, trudności wszelkiego rodzaju, irytacje, które wywołują niecierpliwość i zdenerwowanie. Zbierzmy je wszystkie razem i zacznijmy je używać dla Królestwa Bożego i zbawienia dusz. Kiedy uświadomimy sobie, jak wiele mamy do ofiarowania Panu, będziemy bardzo zajęci, by użyć tych skarbów. [...] A gdyby tak dosolić nasze modlitwy szczyptą cierpienia, które ofiarujemy Panu bez narzekań, chętnie i z miłością.

Źródło: Frances Hogan, Niechciane błogosławieństwo, Wydawmictwo M, Kraków 1993.

 

Polecam, Maria Studencka

 

 

 

 

Copyright © Parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa i św. Jana Bosko